Nie wiem co tytułowy track z nowej EPki Boy 8-Bit ma w sobie. Może to, że mam mega kaca (aha to dlatego wczoraj nic nie pisałem sorry!) i jakoś mi to tak podchodzi delikatnie. Nie jestem w stanie tego opisać, ale tak hipnotycznie to na mnie działa. Ten Londyńczyk, który zdecydowanie robi się co raz sławniejszy porwał mnie swoim Baltic Pine, słychać ciągle te inspiracje gierkami, amiga wiecznie żywa, aight?! Kurcze no nie mogę oprzeć sie tej delikatności połączanej z jednocześnie mocnym basem, jest kontrast - kupuję to! Późniejsza część EPki już nie jest takim wybawieniem na kaca, rzekł bym nawet, że z przyjemnego grania na pierwszym poziomie mario rzuca nas od razu na bitwę z Wario czy tym smokiem na końcu i robi się istny 8-Bit Terror. Resztę zostawię sobie na później zdecydowanie.
12 lipca 2009
Baltic Pine
Nie wiem co tytułowy track z nowej EPki Boy 8-Bit ma w sobie. Może to, że mam mega kaca (aha to dlatego wczoraj nic nie pisałem sorry!) i jakoś mi to tak podchodzi delikatnie. Nie jestem w stanie tego opisać, ale tak hipnotycznie to na mnie działa. Ten Londyńczyk, który zdecydowanie robi się co raz sławniejszy porwał mnie swoim Baltic Pine, słychać ciągle te inspiracje gierkami, amiga wiecznie żywa, aight?! Kurcze no nie mogę oprzeć sie tej delikatności połączanej z jednocześnie mocnym basem, jest kontrast - kupuję to! Późniejsza część EPki już nie jest takim wybawieniem na kaca, rzekł bym nawet, że z przyjemnego grania na pierwszym poziomie mario rzuca nas od razu na bitwę z Wario czy tym smokiem na końcu i robi się istny 8-Bit Terror. Resztę zostawię sobie na później zdecydowanie.
Etykiety:
Boy 8-Bit,
Mad Decent Records
Autor:
Party Cranker
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
0 komentarze:
Prześlij komentarz